Poznałem świetną dziewczynę w internecie i po dwóch tygodniach pisania umówiliśmy się na kawę. Rozmowa kleiła się nam od samego początku, a spotkanie przebiegało w doskonałej atmosferze. Po dwóch godzinach zaproponowałem, że odprowadzę ją na przystanek tramwajowy. Szliśmy powoli alejką w parku, rozmawiając o naszych zainteresowaniach. Nagle poczułem bardzo silną potrzebę kichnięcia. Próbowałem to stłumić, ale odruch organizmu okazał się zbyt silny. Kichnąłem tak mocno, że z nosa wyleciała mi spora ilość wydzieliny. Spojrzałem z przerażeniem na swój rękaw, na którym wylądowała jej większa część. Dziewczyna zamilkła, odwróciła wzrok i wyraźnie przyspieszyła kroku w stronę ulicy. Kiedy doszliśmy na przystanek, pożegnała się sucho i odjechała pierwszym tramwajem. Nigdy więcej nie odpisała na żadną moją wiadomość. YAFUD«Poprzednia wpadka
0
1
zdziwiony | 83.25.104.* | 13 Sierpnia, 2026 23:18
Może to i lepiej. Laska zdecydowanie nie nadaje się na towarzyszkę życia. Czy ona nie ma kataru, okresu, nie zdarzy się jej puścić bąka? Przecież to zwykłe sprawy.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.104.* | 13 Sierpnia, 2026 23:18
Może to i lepiej. Laska zdecydowanie nie nadaje się na towarzyszkę życia. Czy ona nie ma kataru, okresu, nie zdarzy się jej puścić bąka? Przecież to zwykłe sprawy.