Miałem dzisiaj umówioną wizytę u okulisty na rutynowe badanie wzroku i ewentualną zmianę mocy szkieł. Badanie przebiegło standardowo, a na koniec lekarz zapuścił mi krople rozszerzające źrenice, żeby zbadać dno oka. Po odczekaniu kilkunastu minut na korytarzu, wróciłem do gabinetu, gdzie wszystko zostało poprawnie zweryfikowane. Otrzymałem nową receptę na okulary i wyszedłem z przychodni. Ponieważ źrenice były maksymalnie rozszerzone, światło dzienne bardzo mnie raziło. Założyłem okulary przeciwsłoneczne, które miałem w kieszeni kurtki. Wsiadłem do tramwaju powrotnego i zająłem miejsce przy oknie. W połowie trasy do tramwaju weszli kontrolerzy biletów. Chciałem wyciągnąć telefon z kieszeni, żeby pokazać bilet elektroniczny zapisany w aplikacji. Z powodu rozmazanego przez krople widzenia z bliska i ciemnych okularów, nie mogłem trafić w ikonę aplikacji na ekranie. Zamiast tego zablokowałem ekran po kilku nieudanych próbach wpisania pinu. Kontroler stał nade mną i czekał, a ja nie byłem w stanie odczytać żadnego komunikatu na zablokowanym telefonie. Zostałem potraktowany jako pasażer bez biletu i wystawiono mi mandat karny. Muszę teraz pisać oficjalne odwołanie do zarządu transportu i udowadniać, że bilet był kupiony przed kontrolą, tracąc na to mnóstwo czasu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 83.25.178.* | 25 Czerwca, 2026 09:06
Badanie dna oka jest poprzedzone zakropieniem atropiną, po którym widzi się jakieś duchy z piątego wymiaru. Pani okulistka, profesjonalistka w każdym calu jej naprawdę zgrabnego ciała uprzedziła mnie, abym przez kilka godzin nie jechał samochodem. W domyśle - nie prowadził. Kiedy powtórzyła to trzeci raz, zapytałem, czy jako pasażer też. Tylko profesjonalizm pani doktor i fakt, że wizyta była prywatnie uchronił mnie przed wyrzuceniem na kopach z gabinetu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.178.* | 25 Czerwca, 2026 09:06
Badanie dna oka jest poprzedzone zakropieniem atropiną, po którym widzi się jakieś duchy z piątego wymiaru. Pani okulistka, profesjonalistka w każdym calu jej naprawdę zgrabnego ciała uprzedziła mnie, abym przez kilka godzin nie jechał samochodem. W domyśle - nie prowadził. Kiedy powtórzyła to trzeci raz, zapytałem, czy jako pasażer też. Tylko profesjonalizm pani doktor i fakt, że wizyta była prywatnie uchronił mnie przed wyrzuceniem na kopach z gabinetu.