Miałem dzisiaj ważne spotkanie z klientem na drugim końcu miasta. Postanowiłem pojechać tramwajem, żeby uniknąć korków w centrum. Kupiłem bilet w aplikacji miejskiej i spokojnie wsiadłem do pojazdu. Usiadłem na wolnym miejscu z tyłu wagonu i zacząłem przeglądać notatki w telefonie. Po trzech przystankach do tramwaju wsiedli kontrolerzy biletów. Wyciągnąłem telefon, żeby pokazać im wygenerowany kod QR. W momencie, gdy kontroler podszedł do mnie, ekran mojego telefonu zgasł. Próbowałem go włączyć, ale bateria rozładowała się całkowicie, mimo że rano wskazywała połowę pojemności. Kontroler nie chciał słuchać moich tłumaczeń o nagłej awarii sprzętu. Wypisał mi mandat za brak ważnego biletu. Na spotkanie z klientem dotarłem spóźniony i w fatalnym nastroju. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH