Wracałem pociągiem z delegacji z Warszawy do Krakowa. Kupiłem bilet z wyprzedzeniem i miałem zarezerwowane miejsce przy oknie w cichej strefie. Pociąg przyjechał na peron punktualnie co do minuty. Zająłem swoje miejsce, wyciągnąłem laptopa i zacząłem czytać zaległe raporty. Naprzeciwko mnie usiadł starszy pan, który natychmiast zasnął. Po godzinie jazdy konduktor poprosił o bilety do kontroli. Podałem mu wydruk z systemu internetowego. Konduktor zeskanował kod QR i poinformował mnie, że bilet jest nieważny. Okazało się, że system wygenerował bilet na ten sam dzień, ale na przyszły miesiąc. Nie mogłem kupić nowego biletu u konduktora, bo w pociągach tej kategorii obowiązuje całkowita rezerwacja miejsc. Musiałem wysiąść na najbliższej stacji we Włoszczowie. Kolejny pociąg do Krakowa miałem dopiero za cztery godziny. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.