Zaniosłem mój ulubiony, drogi garnitur do pralni chemicznej przed ważnym wyjazdem służbowym. Kiedy przyszedłem go odebrać następnego dnia, obsługa wręczyła mi tylko marynarkę. Spodnie od kompletu zostały zgubione i nikt nie potrafił mi powiedzieć, co się z nimi stało. Kierownik pralni zaproponował mi zwrot kosztów prania, co w ogóle nie rozwiązuje mojego problemu. Zostałem z bezużyteczną marynarką i brakiem odpowiednich spodni na jutrzejszą konferencję. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.