Zaprosiłam znajomych na moje urodziny do niewielkiej restauracji. Zamówiłam wcześniej duży stół w oddzielnej sali. Goście zeszli się punktualnie i wszyscy mieliśmy świetne humory. Kelner przyniósł pierwsze napoje i zaczął rozdawać menu. Kiedy oparłam się łokciami o stół, usłyszałam dziwny zgrzyt. Okazało się, że noga od blatu była pęknięta i opierała się tylko na słowie honoru. Mój niewielki nacisk sprawił, że cała konstrukcja złożyła się jak domek z kart. Blat przechylił się, zrzucając wszystkie szklanki z napojami prosto na moje spodnie. Moje ubranie było całkowicie przemoczone słodkim sokiem jeszcze przed zamówieniem jedzenia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.