Od tygodni narzekałem na brak dobrej wycieraczki pod drzwiami wejściowymi do mojego mieszkania. W końcu kupiłem gruby, solidny i dość drogi model. Położyłem go na klatce schodowej i cieszyłem się czystymi butami. Trzy dni później wycieraczka zniknęła z mojego progu bez śladu. Uznałem, że ktoś ją po prostu ukradł i pogodziłem się ze stratą. Tydzień później poszedłem na wyższe piętro poprosić sąsiada o pożyczenie wiertarki. Moja nowa wycieraczka leżała równo ułożona przed jego drzwiami. Kiedy zapytałem, skąd ją ma, spokojnie odpowiedział, że leżała porzucona na parterze. Stwierdził, że skoro nikt jej nie pilnował, to najwyraźniej była niczyja. Nie miałem siły się z nim kłócić i po prostu kupiłem najtańszą gumową matę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.