Po kilku tygodniach pisania na aplikacji randkowej w końcu umówiłem się na spotkanie na żywo. Dziewczyna wydawała się inteligentna, zabawna i mieliśmy wiele wspólnych tematów. Zarezerwowałem stolik w fajnej restauracji i kupiłem kwiaty. Gdy usiedliśmy i zamówiliśmy kawę, ona wyciągnęła z torebki gruby folder. Resztę spotkania spędziła, próbując mi sprzedać polisę ubezpieczeniową na życie, bo okazało się, że buduje swoją bazę klientów. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.