Rano spieszyłem się do przychodni na umówione pobranie krwi. Szybko ubrałem buty i wybiegłem z mieszkania, żeby zdążyć na autobus. Na klatce schodowej źle stanąłem i potknąłem się o nierówny próg. Zignorowałem początkowy ból, ponieważ bardzo zależało mi na wykonaniu tych badań. Dotarłem na miejsce punktualnie i usiadłem w dusznej poczekalni. Po pół godzinie ból w stopie zaczął drastycznie przybierać na sile. Kiedy w końcu wywołano moje nazwisko, nie potrafiłem nawet wstać z krzesła. Moja kostka spuchła tak bardzo, że nie mogłem w ogóle ruszać nogą. Musiałem poprosić o wezwanie taksówki i pojechać na oddział ratunkowy. Badania krwi całkowicie przepadły, a ja spędziłem cały dzień w kolejce do prześwietlenia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
anti | 91.223.250.* | 24 Września, 2026 08:00
Co za bzdura. Jeśli mógł dojść do taksówki to i na badanie by się doczołgał kilka metrów. Historia wymyślona bez sensu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
anti | 91.223.250.* | 24 Września, 2026 08:00
Co za bzdura. Jeśli mógł dojść do taksówki to i na badanie by się doczołgał kilka metrów. Historia wymyślona bez sensu.