Szedłem rano chodnikiem i wyciągałem z kieszeni telefon, żeby sprawdzić rozkład jazdy. Moje dłonie były zmarznięte. Smartfon wyślizgnął mi się z palców. Upadł ekranem prosto w głęboką kałużę na nierównym chodniku. Woda dostała się do portu ładowania i zalała płytę główną. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.