Otwierałem słoik z sosem pomidorowym do makaronu. Pokrywka stawiała duży opór, więc podważyłem ją lekko nożem. Słoik w końcu puścił, wydając głośne syknięcie. Powstałe podciśnienie wyrzuciło ze środka dokładnie jedną, dużą kroplę sosu. Kropla poleciała pionowo w górę i trafiła mnie idealnie w lewe oko. Resztę wieczoru spędziłem na płukaniu piekącej spojówki chłodną wodą. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.