Wybrałem się do supermarketu po drobne zakupy na weekend. Wziąłem tylko koszyk ręczny, bo potrzebowałem zaledwie kilku rzeczy. Skompletowałem produkty i ustawiłem się w kolejce do kasy samoobsługowej. Kiedy przyszła moja kolej, zacząłem skanować kody kreskowe jeden po drugim. Ostatnim towarem był słoik z gotowym sosem pomidorowym. Waga pod kasą nagle przestała rejestrować przedmioty, więc system poprosił o wezwanie asystenta. Próbowałem delikatnie poprawić ułożenie słoika na wadze. Niestety, szklane opakowanie wyślizgnęło mi się z dłoni i uderzyło o metalowy brzeg maszyny. Słoik rozbił się w drobny mak, a czerwony sos ochlapał mnie, ekran kasy i podłogę. Zamiast zapłacić i wyjść, spędziłem piętnaście minut czekając, aż obsługa posprząta to pobojowisko. Wstydziłem się spojrzeć na ludzi stojących za mną w kolejce. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.