Poszedłem rano na rutynowe pobranie krwi do pobliskiej przychodni. Zawsze dobrze znoszę takie zabiegi, więc byłem zrelaksowany. Pielęgniarka sprawnie wkuła się w żyłę i napełniła probówkę. Kiedy wyjmowała igłę, musiała zahaczyć o coś pod skórą. Zrobił mi się natychmiastowy, ogromny krwiak na zgięciu łokcia. Wygląda to tak, jakbym uczestniczył w bójce i dostał centralnie w rękę. Zamiast iść normalnie do pracy, musiałem wziąć wolne i spędzić resztę dnia z okładem z lodu na ramieniu. Ręka boli mnie przy każdym zgięciu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.