Wprowadziłem się niedawno do nowego mieszkania w dużym bloku. Wieczorem zszedłem do piwnicy, żeby zanieść tam kilka pustych kartonów po przeprowadzce. Kiedy wracałem na górę, okazało się, że zamek w drzwiach oddzielających piwnicę od klatki schodowej zaciął się na dobre. Nie miałem przy sobie telefonu, bo wyszedłem dosłownie na pięć minut. Stałem w słabo oświetlonym korytarzu przez ponad godzinę, czekając aż ktoś będzie schodził na dół. Niestety, była pora kolacji i nikt się nie pojawiał. W końcu zacząłem uderzać pięściami w drzwi, żeby zwrócić czyjąś uwagę. Usłyszał mnie sąsiad z parteru, który z wielką łaską zszedł sprawdzić, co się dzieje. Otworzył mi drzwi od swojej strony, patrząc na mnie jak na intruza. Zanim dotarłem do swojego mieszkania, straciłem cały wieczór i resztki dobrego nastroju. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.