Rano wsiadłem do samochodu, żeby pojechać na ważne spotkanie z klientem. Silnik odpalił od razu, ale po wrzuceniu wstecznego biegu auto nie chciało ruszyć. Dodałem trochę więcej gazu, usłyszałem głośny trzask i poczułem nagły opór. Okazało się, że w nocy był silny mróz i moje klocki hamulcowe na dobre przymarzły do tarcz. Musiałem dzwonić po taksówkę i tłumaczyć się z półgodzinnego spóźnienia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.