Umówiłam się na kawę z mężczyzną, z którym pisałam od dwóch tygodni. Spotkanie przebiegało w naprawdę miłej atmosferze i zaczynałam myśleć, że coś z tego będzie. Siedzieliśmy przy małym stoliku na zewnątrz kawiarni, rozmawiając o naszych ulubionych filmach. W pewnym momencie w naszą stronę podszedł bezdomny i zaczął prosić o drobne. Mój rozmówca stanowczo, ale kulturalnie odmówił i poprosił go o odejście. Mężczyzna zaczął się oddalać, ale po kilku krokach nagle się zatrzymał, odwrócił na pięcie i splunął prosto w naszą stronę. Trafił mojego towarzysza idealnie w środek czoła, po czym zaczął uciekać. Chłopak był w szoku i pobiegł do łazienki się umyć, zostawiając mnie przy stoliku. Kiedy wrócił, był tak zniesmaczony całą sytuacją, że szybko przeprosił i pojechał do domu. Nasza świetnie zapowiadająca się randka skończyła się po zaledwie czterdziestu minutach. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.