Poszedłem na badania krwi, które robię profilaktycznie co roku. Mam bardzo wyraźne żyły i nigdy nie było problemu z wkłuciem. Trafiłem jednak na nową pielęgniarkę, która wyraźnie się stresowała. Wbiła igłę, ale nie trafiła w żyłę, tylko w mięsień. Zamiast wyciągnąć i spróbować obok, zaczęła manipulować igłą pod moją skórą. Zrobiło mi się słabo z bólu. Na ręce mam teraz ogromnego, fioletowego krwiaka wielkości śliwki. Przez kilka dni nie mogłem normalnie zginać łokcia. Z badań oczywiście nic nie wyszło, bo krew nie popłynęła. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 79.163.231.* | 17 Maja, 2026 11:20
Widocznie uczyła się na fantomie. Skąd bidulka miała wiedzieć, że człowiek trochę się różni od plastikowej kukły?
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 79.163.231.* | 17 Maja, 2026 11:20
Widocznie uczyła się na fantomie. Skąd bidulka miała wiedzieć, że człowiek trochę się różni od plastikowej kukły?