Byłam świadkową na ślubie mojej najlepszej przyjaciółki. Po ceremonii odbyła się sesja zdjęciowa przed kościołem. Fotograf poprosił wszystkich o podskok do wspólnego zdjęcia. Ustawiliśmy się w jednym rzędzie. Skoczyłam najwyżej jak potrafiłam. Opadając, obcas mojego buta wbił się dokładnie w długi tren sukni panny młodej. Rozdarłam delikatny materiał na długości ponad metra. Suknia za osiem tysięcy złotych została zniszczona przed samym wejściem na salę weselną. Przyjaciółka popłakała się na miejscu. Ja musiałam spędzić wesele unikając jej wzroku. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
jolaw | 83.7.208.* | 20 Maja, 2026 10:57
"Opadając, obcas mojego buta wbił się dokładnie w długi tren sukni panny młodej."Typowa nieumiejętność używania imiesłowów. Powinno być: "Opadając, obcasem mojego buta wbiłam się dokładnie w długi tren sukni panny młodej."
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
jolaw | 83.7.208.* | 20 Maja, 2026 10:57
"Opadając, obcas mojego buta wbił się dokładnie w długi tren sukni panny młodej."Typowa nieumiejętność używania imiesłowów. Powinno być: "Opadając, obcasem mojego buta wbiłam się dokładnie w długi tren sukni panny młodej."