Dzisiaj rano poszedłem do urzędu miasta wyrobić nowy dowód osobisty. Mój stary dokument stracił ważność tydzień temu, więc sprawa była pilna. Specjalnie wziąłem urlop w pracy, żeby załatwić to bez pośpiechu. Dzień wcześniej, podczas przeglądania dokumentów, boleśnie zaciąłem się w prawy palec wskazujący krawędzią twardej kartki. Założyłem na ranę zwykły, wodoodporny plaster. W urzędzie odczekałem swoje w długiej kolejce i w końcu podszedłem do okienka. Po wypełnieniu papierów urzędniczka poprosiła o przyłożenie palców do skanera linii papilarnych. Niestety, system odgórnie wymagał skanu dokładnie tego palca, który miałem zaklejony. Próba delikatnego odklejenia plastra sprawiła, że rana znów zaczęła mocno krwawić. Zabrudziłem tylko szybkę skanera, a urzędniczka odmówiła przyjęcia wniosku. Kazała mi wrócić, kiedy palec całkowicie się zagoi. Zmarnowałem dzień urlopu i nadal nie mam dowodu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
1
. | 94.254.167.* | 29 Kwietnia, 2026 19:51
Bujda na resorach. Można spokojnie wybrać inny palec. Wiem bo sam mam kilka uszkodzonych
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
. | 94.254.167.* | 29 Kwietnia, 2026 19:51
Bujda na resorach. Można spokojnie wybrać inny palec. Wiem bo sam mam kilka uszkodzonych