Poszedłem do drogerii kupić zwykły antyperspirant. Wybrałem produkt z półki, wrzuciłem do koszyka i zapłaciłem przy kasie. Przechodząc przez bramki zabezpieczające, włączył się głośny alarm. Ochroniarz poprosił mnie na bok i kazał wyciągnąć wszystko z kieszeni. Spędziłem tam kwadrans, zanim okazało się, że bramka reagowała na starą naklejkę RFID w moim portfelu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.