Zaparkowałem moje świeżo umyte i wypolerowane auto pod blokiem, tuż obok chodnika. Dzieci moich sąsiadów z parteru bawiły się obok ciężką, metalową hulajnogą. Jedno z nich straciło równowagę podczas odpychania się i poleciało razem z zabawką na bok. Metalowa kierownica hulajnogi przejechała z głośnym piskiem po całym boku mojego samochodu. Została po tym głęboka, gruba rysa ciągnąca się przez dwoje drzwi i tylny błotnik. Sąsiad twierdzi, że nie widział zdarzenia i nie zamierza pokrywać kosztów lakiernika. Policja rozłożyła ręce, mówiąc, że to sprawa do rozwiązania na drodze powództwa cywilnego. Naprawa będzie mnie kosztować grubo ponad trzy tysiące złotych z własnej kieszeni. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.