Jechałem pociągiem na ważne spotkanie rodzinne w innym mieście. Kupiłem wcześniej bilet z miejscówką przy oknie. Pociąg był całkowicie przepełniony i ludzie stali nawet na korytarzach. Gdy dotarłem do swojego przedziału, ktoś spał na moim miejscu. Nie chciałem go budzić, więc poprosiłem o pomoc przechodzącego konduktora. Konduktor sprawdził mój bilet i spojrzał na mnie z litością. Okazało się, że kupiłem przejazd na dokładnie ten sam dzień, ale w przyszłym miesiącu. Zostałem wyproszony z przedziału na korytarz. Musiałem stać tuż obok drzwi do toalety przez ponad trzy godziny. Za każdym razem, gdy ktoś z niej korzystał, obrywałem drzwiami w łokieć. Dotarłem na miejsce wykończony i cały obolały. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 83.25.104.* | 19 Sierpnia, 2026 11:28
Skoro miałeś bilet na przyszły miesiąc to jak konduktor Cię potraktował? Uznał, że masz bilet czy nie masz? W najlepszym przypadku powinien wymóc kupno właściwego biletu. W najgorszym - mandat za jazdę "na gapę".
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.104.* | 19 Sierpnia, 2026 11:28
Skoro miałeś bilet na przyszły miesiąc to jak konduktor Cię potraktował? Uznał, że masz bilet czy nie masz? W najlepszym przypadku powinien wymóc kupno właściwego biletu. W najgorszym - mandat za jazdę "na gapę".