Pracuję jako programista zdalnie i mam w domu bardzo stabilne łącze internetowe, na którym polegam każdego dnia. Wczoraj rano miałem zaplanowane wdrożenie krytycznej poprawki na serwer produkcyjny klienta, co wymagało ciągłego połączenia przez około dwie godziny. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki nagle nie straciłem dostępu do sieci. Router migał na czerwono. Zadzwoniłem na infolinię operatora, pewien, że to jakaś globalna awaria. Konsultant po sprawdzeniu systemu stwierdził, że mój abonament został w pełni anulowany. Okazało się, że sąsiad z klatki obok o identycznym nazwisku wyprowadzał się i rozwiązał umowę. Urzędnik w biurze obsługi kliknął nie ten rekord w bazie danych i trwale usunął moje konto zamiast jego. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.