Udałem się do sklepu budowlanego po farbę do odnowienia przedpokoju. Wybrałem odpowiedni odcień i włożyłem ciężką puszkę do plastikowego koszyka. Skierowałem się do kasy, gdzie ustawiłem się w dość długiej kolejce. Kiedy przyszła moja kolej, zacząłem powoli wykładać towar na taśmę. Rączka koszyka niespodziewanie pękła pod ciężarem farby i innych narzędzi. Koszyk spadł na twardą podłogę z dużej wysokości z głośnym trzaskiem. Puszka otworzyła się od uderzenia, rozlewając czerwoną farbę wszędzie dookoła. Zachlapałem swoje buty, spodnie oraz całą obudowę taśmy kasowej. Obsługa musiała zamknąć to stanowisko i wezwać specjalny serwis sprzątający. Spędziłem w sklepie dodatkową godzinę, wypełniając protokół szkody. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.