Miałem dzisiaj niezwykle ważną rozmowę rekrutacyjną w formie wideokonferencji. Ubrałem się elegancko, ustawiłem kamerę i upewniłem się, że w domu jest cicho. Dokładnie w momencie, w którym rekruter zaczął zadawać pierwsze pytanie, rozległ się huk. Mój sąsiad zza ściany rozpoczął kucie żelbetu udarem bez żadnego uprzedzenia. Hałas był tak potężny, że nie słyszałem własnych myśli, a rozmowa została przerwana. YAFUD.«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.