Z okazji rocznicy ślubu zamówiłem dla żony spersonalizowany, grawerowany wisiorek z jej ulubionego salonu jubilerskiego. Czekałem na realizację zamówienia przez dwa tygodnie. Odebrałem przesyłkę od kuriera, sprawdziłem zewnętrzne opakowanie - było nienaruszone. Wieczorem wręczyłem żonie małe, eleganckie pudełeczko w trakcie uroczystej kolacji w domu. Żona z uśmiechem otworzyła wieczko, a w środku, na czarnym aksamicie, leżał piękny wisiorek. Niestety, zamiast wygrawerowanych naszych inicjałów i daty ślubu, na rewersie wisiorka widniał wygrawerowany wyraźny napis: 'Najlepszej księgowej - Zespół'. System zamówień w salonie jubilerskim musiał pomylić numery zleceń podczas produkcji i wysłał mi biżuterię przeznaczoną najwyraźniej dla kogoś odchodzącego na emeryturę. Żona popatrzyła na mnie z mieszaniną rozbawienia i zażenowania, a romantyczny nastrój całkowicie prysł. Teraz czeka mnie uciążliwy proces odsyłania prezentu i czekania kolejne tygodnie na właściwy produkt. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.