Wychodziłem do pracy bardzo wcześnie rano, mając na uwadze ważne poranne zebranie. Postawiłem worek ze śmieciami w przedpokoju, żeby go wyrzucić po drodze do samochodu. Poszedłem jeszcze do łazienki przemyć twarz i wziąć teczkę. W tym czasie mój pies poczuł zapach resztek kurczaka z obiadu. Kiedy wróciłem na korytarz, zobaczyłem worek rozerwany na strzępy. Śmieci, resztki jedzenia i obierki z warzyw były rozrzucone po całym dywanie. Pies siedział pośrodku tego bałaganu, wylizując opakowanie po jogurcie. Zamiast wyjść do biura, musiałem spędzić dwadzieścia minut na sprzątaniu i szorowaniu plam na dywanie. Na spotkanie oczywiście się spóźniłem, co wywołało irytację szefa. Pies po zjedzeniu resztek miał dodatkowo problemy żołądkowe przez resztę dnia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH