Musiałem przedłużyć ważność dowodu osobistego w urzędzie miasta. Pobrałem bilet z numerkiem i usiadłem w poczekalni. Przede mną było pięćdziesiąt osób, więc zapowiadało się długie czekanie. Po dwóch godzinach postanowiłem pójść na chwilę do toalety na tym samym piętrze. Nie było mnie dosłownie cztery minuty. Kiedy wróciłem, mój numer właśnie przestał mrugać na tablicy. Urzędniczka powiedziała, że wywoływała mnie trzykrotnie i teraz muszę pobrać nowy bilet. Wylądowałem na samym końcu kolejki. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55358TRASH
55394TRASH