Zarezerwowałem wizytę na pobranie krwi w lokalnej przychodni. Specjalnie wziąłem na ten dzień urlop, żeby załatwić to na spokojnie. Wstałem wcześnie rano, ubrałem się i poszedłem na przystanek. Na miejscu byłem kwadrans przed czasem. Zarejestrowałem się w recepcji i usiadłem pod gabinetem zabiegowym. Czekałem na swoją kolej przez ponad godzinę. Pielęgniarka w końcu mnie wywołała i usiadłem na fotelu. Zaczęła przygotowywać igły i próbówki do badania. Wtedy zgasło światło w całym budynku. Pielęgniarka poinformowała, że bez dostępu do systemu nie może wydrukować naklejek z kodami kreskowymi na próbki. System nie wstał przez kolejne dwie godziny, a ja muszę powtórzyć całą procedurę w przyszłym tygodniu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.