Wprowadziłem się do nowego bloku w zeszłym miesiącu. Zależało mi na dobrych relacjach z sąsiadami, więc starałem się być uprzejmy. Kilka dni temu sąsiadka z dołu poprosiła mnie o drobną przysługę. Miała wyjechać na weekend i potrzebowała kogoś do podlewania kwiatów. Zgodziłem się bez wahania i wziąłem od niej klucze. W sobotę rano poszedłem do jej mieszkania wykonać zadanie. Nalałem wody do konewki i zacząłem podlewać rośliny na parapecie. Nagle zauważyłem, że jedna z doniczek jest pęknięta od spodu. Cała woda, wraz z brudną ziemią, spłynęła prosto na leżący poniżej jasny dywan. Próby czyszczenia tylko pogorszyły sytuację, wcierając błoto głębiej we włosie. Sąsiadka wraca jutro, a dywan wygląda na zniszczony. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Peppone | 212.180.189.* | 15 Sierpnia, 2026 00:07
Doniczka była uszkodzona wcześniej, a ona sobie znalazła frajera, żeby jej nową kupił. Albo i dywan chciała wymienić.
0
2
fakt | 104.234.125.* | 15 Sierpnia, 2026 00:19
Doniczki mają dziurę w dnie niejako fabrycznie. Dlatego wstawia się je w podstawki.
W odpowiedzi na komenatrz #1 użytkownika Peppone[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Peppone | 212.180.189.* | 15 Sierpnia, 2026 00:07
Doniczka była uszkodzona wcześniej, a ona sobie znalazła frajera, żeby jej nową kupił. Albo i dywan chciała wymienić.
fakt | 104.234.125.* | 15 Sierpnia, 2026 00:19
Doniczki mają dziurę w dnie niejako fabrycznie. Dlatego wstawia się je w podstawki.