Wprowadziłem się do nowego bloku w zeszłym miesiącu. Zależało mi na dobrych relacjach z sąsiadami, więc starałem się być uprzejmy. Kilka dni temu sąsiadka z dołu poprosiła mnie o drobną przysługę. Miała wyjechać na weekend i potrzebowała kogoś do podlewania kwiatów. Zgodziłem się bez wahania i wziąłem od niej klucze. W sobotę rano poszedłem do jej mieszkania wykonać zadanie. Nalałem wody do konewki i zacząłem podlewać rośliny na parapecie. Nagle zauważyłem, że jedna z doniczek jest pęknięta od spodu. Cała woda, wraz z brudną ziemią, spłynęła prosto na leżący poniżej jasny dywan. Próby czyszczenia tylko pogorszyły sytuację, wcierając błoto głębiej we włosie. Sąsiadka wraca jutro, a dywan wygląda na zniszczony. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.