Wybrałem się w sobotę rano na większe zakupy do dyskontu. Miałem przygotowaną dokładną listę, żeby nie tracić czasu między alejkami. Sprawnie spakowałem do wózka wszystkie potrzebne warzywa, nabiał i chemię. Ustawiłem się w kolejce do kasy, która wydawała się najkrótsza. Przede mną stał tylko jeden starszy pan z kilkoma produktami w koszyku. Kiedy przyszła jego kolej, okazało się, że wziął z półki niewłaściwy rodzaj wędliny. Kasjerka musiała wezwać kierownika zmiany, żeby anulować pozycję na paragonie. Kierownik był zajęty na magazynie i dotarcie do kasy zajęło mu dobre dziesięć minut. W tym czasie wszystkie inne kolejki posunęły się do przodu, a ja utknąłem na dobre. Mrożonki w moim wózku zaczęły powoli odtajać. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Tunn | 37.131.128.* | 14 Września, 2026 15:48
No bo kolejki to przecież zmienić nie wolno. Zakaz jest. Raz wybrana nie może być zmieniona aż do zakończenia za zakupy.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Tunn | 37.131.128.* | 14 Września, 2026 15:48
No bo kolejki to przecież zmienić nie wolno. Zakaz jest. Raz wybrana nie może być zmieniona aż do zakończenia za zakupy.