Właściciel mojego wynajmowanego mieszkania przyszedł na zapowiedzianą inspekcję. Zależało mi na przedłużeniu umowy, więc dokładnie posprzątałem cały lokal. Usiedliśmy w salonie, żeby omówić szczegóły czynszu. W tym samym momencie mój pies zaczął głośno wymiotować na środku wełnianego dywanu właściciela. Mężczyzna wstał, popatrzył na plamę i bez słowa wyszedł z mieszkania. Wieczorem dostałem maila z wypowiedzeniem umowy najmu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
1
1
Irawadi | 89.213.153.* | 12 Września, 2026 13:58
I prawidłowo. Psiarze do chlewa.
0
2
zdziwiony | 188.47.96.* | 12 Września, 2026 19:50
A Później pretensje, że właściciele mieszkań nie zgadzają się na zwierzęta w mieszkaniach.
W odpowiedzi na komenatrz #1 użytkownika Irawadi[ Zobacz ]
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Irawadi | 89.213.153.* | 12 Września, 2026 13:58
I prawidłowo. Psiarze do chlewa.
zdziwiony | 188.47.96.* | 12 Września, 2026 19:50
A Później pretensje, że właściciele mieszkań nie zgadzają się na zwierzęta w mieszkaniach.