Rano wyjechałem do pracy z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby ominąć największe korki. Wjechałem w jednokierunkową, wąską uliczkę, która jest moim standardowym skrótem. Nagle zza zakrętu wyłoniła się śmieciarka, która zatrzymała się tuż przede mną. Panowie obsługiwali każdą posesję po kolei, co szło im bardzo powoli. Z tyłu dojechały kolejne samochody, więc nie mogłem już wycofać. Przez dwadzieścia minut posuwałem się z prędkością żółwia w oparach spalin i woni śmieci. Spóźniłem się na ważne poranne zebranie działu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.