Umówiłam się na kawę z chłopakiem poznanym przez aplikację randkową. Wybrałam małą, cichą kawiarnię na uboczu, żebyśmy mogli spokojnie porozmawiać. W połowie spotkania do lokalu weszła moja szefowa z mężem i usiadła przy stoliku obok. Przez resztę randki rozmawialiśmy szeptem, bo bałam się, że usłyszy nasze rozmowy o pracy zawodowej. Chłopak uznał, że jestem dziwna i więcej się nie odezwał. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.