Przymierzałem materiałowe spodnie w osiedlowym sklepie odzieżowym. Kiedy próbowałem zdjąć przymierzany model, zamek błyskawiczny zaklinował się w materiale moich własnych bokserek. Szarpałem się z mechanizmem w ciasnej przymierzalni przez piętnaście minut, pocąc się z nerwów. Suwak ani drgnął, a materiał zablokował się na dobre. W końcu zrezygnowany musiałem poprosić pracownika o pożyczenie małych nożyczek. Musiałem rozciąć swoją własną bieliznę, żeby w ogóle zdjąć te sklepowe spodnie. Oczywiście musiałem za nie zapłacić, mimo że wcale mi nie pasowały, bo uszkodziłem materiał przy zamku. Wróciłem do domu w za dużych, kupionych z przymusu spodniach i bez bielizny. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.