Kupiłem nowy monitor do pracy zdalnej, żeby ułatwić sobie pracę z tabelami. Przez pierwszy tydzień urządzenie działało bez zarzutu. Dzisiaj rano usiadłem z kubkiem kawy do biurka, żeby rutynowo przejrzeć maile od klientów. Nagle ekran zaczął delikatnie migotać w prawym dolnym rogu. Zignorowałem to, myśląc, że to kwestia odświeżania karty graficznej. Po kilku minutach sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Na samym środku matrycy pojawiła się gruba, pionowa zielona linia. Od razu spróbowałem zrestartować system i sprawdzić sterowniki. Monitor nie reagował jednak na zmianę kabla ani podłączenie do innego komputera. Zadzwoniłem na infolinię sklepu z nadzieją na szybką wymianę sprzętu na nowy. Sklep poinformował mnie, że uszkodzenia matrycy rozpatrują wyłącznie w trybie gwarancyjnym do czternastu dni roboczych. Zostałem bez sprawnego sprzętu. Muszę na czas naprawy wrócić do pracy na małym ekranie mojego wysłużonego laptopa. YAFUD.«Poprzednia wpadka
0
1
akah | 104.234.125.* | 24 Sierpnia, 2026 16:13
Coś czułem, że z tą kawą to będzie lipa.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
akah | 104.234.125.* | 24 Sierpnia, 2026 16:13
Coś czułem, że z tą kawą to będzie lipa.