Biegłem rano do autobusu, żeby zdążyć na pierwszą zmianę do pracy. W pośpiechu zahaczyłem stopą o wystającą krawędź nierównego chodnika. Upadłem do przodu, podpierając się mocno prawym nadgarstkiem o beton. Poczułem tępy ból, ale uznałem, że to zwykłe, lekkie stłuczenie i zignorowałem sprawę. Trzy godziny później w biurze ręka spuchła mi do rozmiarów małego melona, a rentgen wykazał pęknięcie kości łódeczkowatej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Sara | 84.40.153.* | 24 Sierpnia, 2026 19:54
To najgorsza kość do złamania. Cisnij ortopedę żeby ci to operacyjnie zasrubowali bo ze względu na kijowe krążenie ona często się nie zrasta. Godspeed
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Sara | 84.40.153.* | 24 Sierpnia, 2026 19:54
To najgorsza kość do złamania. Cisnij ortopedę żeby ci to operacyjnie zasrubowali bo ze względu na kijowe krążenie ona często się nie zrasta. Godspeed