Mieszkam na parterze i często odbieram paczki dla sąsiadów z wyższych pięter. Wczoraj kurier przyniósł ogromny, ciężki karton dla sąsiada z czwartego piętra. Zgodziłem się go przechować, więc zostawił go w moim przedpokoju, blokując połowę korytarza. Wieczorem poszedłem do sąsiada, żeby oddać przesyłkę. Nikt nie otwierał, więc zostawiłem mu kartkę w drzwiach. Następnego dnia rano spotkałem na klatce jego żonę. Dowiedziałem się od niej, że mąż wczoraj pojechał na trzytygodniowy kontrakt na platformę wiertniczą. Ona sama z racji zaawansowanej ciąży nie jest w stanie tego przenieść, a paczka waży trzydzieści kilogramów. Nie mam miejsca w mieszkaniu, więc musiałem wnieść to pudło po schodach na czwarte piętro. Moje plecy bolą mnie do teraz. YAFUD«Poprzednia wpadka
0
1
zdziwiony | 83.25.175.* | 23 Sierpnia, 2026 12:00
Wyleczyłeś się z uprzejmości bez wstępnego rozpoznania czy jeszcze potrzebna dalsza kuracja? Kiedy sąsiad wróci to możesz dowiedzieć się, że coś się zniszczyło i to Ty jesteś winien.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.175.* | 23 Sierpnia, 2026 12:00
Wyleczyłeś się z uprzejmości bez wstępnego rozpoznania czy jeszcze potrzebna dalsza kuracja? Kiedy sąsiad wróci to możesz dowiedzieć się, że coś się zniszczyło i to Ty jesteś winien.