Poszedłem na randkę z dziewczyną poznaną przez aplikację. Umówiliśmy się w spokojnej kawiarni w centrum miasta. Rozmowa kleiła się bardzo dobrze, a my mieliśmy wiele wspólnych tematów. Po godzinie okazało się, że jest ona silnie uczulona na sierść kota. Mój kot rano spał na marynarce, którą miałem na sobie. Dziewczyna dostała silnego ataku duszności i musieliśmy wezwać pogotowie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.