Szykowałam się na rozmowę kwalifikacyjną w banku, do której przygotowywałam się od tygodnia. Założyłam nową, dopasowaną spódnicę i wsiadłam do autobusu. Kiedy próbowałam usiąść na wolnym miejscu, spódnica pękła mi na całym szwie wzdłuż uda. Rozdarcie było tak duże, że nie dało się go zasłonić torebką. Musiałam wysiąść na najbliższym przystanku i wrócić do domu, żeby się przebrać. Przez to spóźniłam się na spotkanie ponad pół godziny. Rekruter nie chciał nawet słuchać moich tłumaczeń i od razu podziękował mi za udział w procesie. Zamiast nowej pracy, zostałam z rozdartym ubraniem i poczuciem straconej szansy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.