Dzisiaj rano padł mi router podczas ważnej telekonferencji. Zrobiłem hotspot z telefonu roboczego, żeby szybko wrócić na spotkanie. Po minucie zauważyłem, że transmisja z telefonu jest bardzo słaba. Zbliżyłem się z telefonem do okna, żeby złapać lepszy zasięg. Kabel od ładowarki zaplątał się o nogę od krzesła. Telefon wyleciał mi z ręki i uderzył kantem w kaloryfer. Ekran rozsypał się w drobny mak. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.