Kurier zostawił u mnie wczoraj rano paczkę dla sąsiada z parteru, z którym nigdy wcześniej nie rozmawiałem. Wieczorem poszedłem zanieść mu przesyłkę, żeby nie leżała w moim przedpokoju. Zapukałem do drzwi i wręczyłem mu pudełko. Zamiast podziękowania, zaczął mnie oskarżać, że celowo trzymałem jego zamówienie tak długo. Zauważył, że taśma na kartonie była lekko naderwana, co zinterpretował jako próbę kradzieży zawartości. Groził mi wezwaniem policji i zgłoszeniem sprawy do administracji osiedla. Tłumaczyłem mu spokojnie, że kurier wręczył mi paczkę w takim stanie, ale to nie pomagało. Odwróciłem się bez słowa i wróciłem do swojego mieszkania. Dzisiaj rano znalazłem na swojej wycieraczce rozsypane śmieci. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.