Wyjeżdżałem na delegację do Londynu i zamówiłem taksówkę na lotnisko. Dojechałem na miejsce i podszedłem do stanowiska odprawy. Sięgnąłem do wewnętrznej kieszeni marynarki po paszport. Kieszeń była pusta, bo dokument został na komodzie w przedpokoju. Nie miałem czasu wrócić do domu przed odlotem. Samolot odleciał beze mnie. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.