Od tygodnia czułem, że bierze mnie grypa, ale dzielnie chodziłem do pracy. W końcu w piątek poczułem się lepiej. Wróciłem do domu, zrobiłem sobie herbatę i kichnąłem tak potężnie, że uderzyłem czołem w blat kuchenny. Rozciąłem łuk brwiowy i spędziłem wieczór na SOR-ze zamiast w łóżku. Szwy na czole to nie jest pamiątka, jakiej chciałem po chorobie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54513TRASH