Wybrałam się pociągiem na weekend do rodziny na drugim końcu Polski. Kupiłam bilet z miesięcznym wyprzedzeniem, żeby mieć pewność miejsca siedzącego. Wybrałam wagon bezprzedziałowy i miejsce tuż przy oknie. Pociąg podstawił się na peron całkowicie punktualnie. Zajęłam swoje miejsce, położyłam torbę na półce i wyciągnęłam książkę. Chwilę przed odjazdem do wagonu weszła duża wycieczka szkolna z opiekunami. Zgodnie z systemem rezerwacji, dzieci miały wykupione wszystkie miejsca dookoła mnie. Przez kolejne sześć godzin podróży słuchałam krzyków i kłótni o przekąski. Opiekunki siedziały na samym końcu wagonu, ignorując zachowanie grupy. Moje słuchawki z redukcją szumów rozładowały się po pierwszej godzinie. Nie mogłam zmienić miejsca, bo pociąg był w pełni zarezerwowany. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Luzik | 31.0.86.* | 22 Kwietnia, 2026 14:58
Nie bardzo rozumiem jak opiekunki miały uciszyć dzieci na wycieczce. Zaklebnować? Rodzice mający pod opieką dwójkę nie są w stanie ich uciszyć, a co dopiero próba wyciszenia 30 lub więcej nakręcających się wzajemnie dzieciaków. Byłaś w wagonie, trzeba było reagować. Niestety takie są uroki pracy z dziećmi. To nie telewizor, który przyciszysz, ale współczesne pokolenie nauczone przez rodziców, że wszystko mogą. Zasady oczywiście nie obowiązują, bo przecież dobrostan. Zresztą przypomnij sobie swoje cielęce lata. Też na pewno cały autokar podskakiwał od waszych wrzasków.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Luzik | 31.0.86.* | 22 Kwietnia, 2026 14:58
Nie bardzo rozumiem jak opiekunki miały uciszyć dzieci na wycieczce. Zaklebnować? Rodzice mający pod opieką dwójkę nie są w stanie ich uciszyć, a co dopiero próba wyciszenia 30 lub więcej nakręcających się wzajemnie dzieciaków. Byłaś w wagonie, trzeba było reagować. Niestety takie są uroki pracy z dziećmi. To nie telewizor, który przyciszysz, ale współczesne pokolenie nauczone przez rodziców, że wszystko mogą. Zasady oczywiście nie obowiązują, bo przecież dobrostan. Zresztą przypomnij sobie swoje cielęce lata. Też na pewno cały autokar podskakiwał od waszych wrzasków.