Poszedłem rano biegać w nowym dresie termoaktywnym, który kupiłem na wyprzedaży. Po dwóch kilometrach poczułem mocne uderzenie w prawe ramię i usłyszałem trzepot skrzydeł. Duży ptak, prawdopodobnie wrona, zrzucił na mnie w locie na wpół zjedzonego, tłustego pączka. Słodki, lepki lukier wtarł się głęboko w strukturę mojego drogiego, sportowego materiału. Musiałem wracać przez całe osiedle z resztkami ciasta przyklejonymi do barku. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH