Pracuję zdalnie jako programista, więc szybki internet to podstawa. Rano obudziłem się i zauważyłem brak połączenia z siecią WiFi. Poszedłem do przedpokoju sprawdzić stan routera stojącego na niskiej szafce. Urządzenie było dziwnie mokre i wydzielało ostry zapach. Okazało się, że mój kot w nocy postanowił załatwić swoją potrzebę prosto na elektronikę. Mocz dostał się do wnętrza przez otwory wentylacyjne i spowodował zwarcie. Urządzenie całkowicie się spaliło. Musiałem wziąć urlop na żądanie, żeby kupić nowy sprzęt i skonfigurować sieć. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH