Wyszedłem rano z domu z zamiarem pojechania do biura. Podszedłem do swojego samochodu zaparkowanego pod blokiem. Wyciągnąłem rękę, aby złapać za klamkę od strony kierowcy. Dokładnie w tym samym ułamku sekundy przelatujący ptak załatwił swoją potrzebę. Trafił centralnie w moją dłoń i na klamkę. Musiałem wracać do mieszkania, żeby się umyć. Spóźniłem się na poranną odprawę. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH