Miałem dzisiaj zaplanowany wyjazd w góry z grupą znajomych. Spakowałem plecak i zaniosłem go do przedpokoju. Usiadłem na pufie, żeby założyć buty trekkingowe. Kiedy schyliłem się, żeby zawiązać sznurówki, nagle głośno kichnąłem. Gwałtowny ruch spowodował ostre szarpnięcie w odcinku lędźwiowym. Ból był tak silny, że nie mogłem się wyprostować. Znajomi pojechali w góry sami. Ja zostałem na podłodze w przedpokoju, czekając na przyjazd pogotowia. Mój urlop zamienił się w leżenie na twardym materacu z lekami przeciwbólowymi. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH