Pojechałem rano na myjnię bezdotykową, żeby dokładnie umyć samochód przed wyjazdem na wesele siostry. Spędziłem tam pół godziny, nakładając wosk i czyszcząc felgi. Wyjechałem z myjni i zaparkowałem pod blokiem, żeby wnieść na chwilę zakupy. Nie było mnie zaledwie pięć minut. Kiedy wróciłem, na klamce od strony kierowcy znajdowały się ogromne, świeże ptasie odchody. Musiałem wracać na myjnię i myć ręce w publicznej toalecie na stacji. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.